dach z blachodachówki

Dach z blachodachówki przez lata jest narażony na słońce, deszcz i zmiany temperatury. Z zewnątrz długo może wyglądać poprawnie, ale jego stan stopniowo się zmienia. Łatwo więc przeoczyć moment, w którym warto zdecydować się na malowanie blachodachówki. Jakie objawy wskazują, że dach wymaga odnowienia?

Blachodachówka traci kolor i przestaje mieć połysk

Utrata koloru to jeden z pierwszych sygnałów, że blachodachówka zaczyna się zużywać. Powierzchnia robi się matowa, a odcień przestaje być jednolity. W miejscach bardziej nasłonecznionych kolor może być wyraźnie jaśniejszy niż w innych częściach dachu. To efekt działania promieni UV i warunków atmosferycznych. Z czasem różnice w odcieniu zaczynają być widoczne także z poziomu ziemi. Oznacza to, że powłoka nie tylko traci wygląd, ale też przestaje chronić metal przed dalszym starzeniem. W takiej sytuacji blacha nie jest jeszcze uszkodzona, ale brak odpowiedniej reakcji będzie prowadził do jej dalszego zużycia. To dobry moment, aby zdecydować się na malowanie blachodachówki, zanim pojawią się poważniejsze problemy i konieczne będą bardziej zaawansowane prace dekarskie.

Na dachu pojawia się rdza

Rdza oznacza, że powłoka jest uszkodzona i blacha nie jest już chroniona przed wilgocią. Na początku pojawiają się małe punkty albo cienkie przebarwienia, które łatwo zignorować. Korozja szybko się rozprzestrzenia i stopniowo osłabia blachę na całym dachu. Z czasem ogniska zaczynają się łączyć i obejmować większe fragmenty dachu. Wtedy zakres prac powiększa się, bo konieczne jest nie tylko malowanie dachu z blachy, ale też dokładne przygotowanie podłoża i usunięcie korozji. Szybka reakcja pozwala ograniczyć te działania do minimum. W skrajnych przypadkach korozja może doprowadzić do nieszczelności dachu, co zwiększa ryzyko uszkodzeń wewnątrz budynku.

Łuszczenie się farby na blachodachówce

Łuszcząca się farba świadczy o utracie przyczepności powłoki do podłoża. Na początku widoczne będą drobne pęknięcia, które z czasem przerodzą się w większe odpryski. Farba zaczyna odchodzić płatami, odsłaniając gołą blachę. W tym momencie dach nie jest już chroniony przed wodą i czynnikami zewnętrznymi.

Łuszczenie najczęściej występuje w miejscach najbardziej narażonych na słońce i opady. Jeśli proces postępuje, kolejne fragmenty powłoki tracą przyczepność. Dlatego samo odświeżenie koloru nie wystarczy. Potrzebne jest dokładne przygotowanie powierzchni, które obejmuje usunięcie starej farby i oczyszczenie podłoża. Dopiero wtedy malowanie dachów blaszanych ma sens i daje trwały efekt.

Powierzchnia blachodachówki robi się szorstka

Szorstka powierzchnia to efekt degradacji powłoki i utleniania materiału. Dach przestaje być gładki, a jego struktura staje się wyraźnie chropowata. Na takiej powierzchni łatwo osadza się brud i wilgoć, co przyspiesza korozję. W zagłębieniach dłużej utrzymuje się woda, co sprzyja dalszemu niszczeniu powłoki. W takim stanie samo mycie i malowanie dachu może wymagać mniej pracy niż przy łuszczącej się powłoce, ale powierzchnia nadal musi być dokładnie oczyszczona i przygotowana. Jeśli ten etap zostanie pominięty, nowa farba nie będzie dobrze trzymać się podłoża. Z czasem mogą pojawić się kolejne ubytki powłoki i nierówności. W efekcie powłoka szybciej się zużyje i konieczne będzie ponowne malowanie.

Jeśli zauważysz którykolwiek z tych objawów, nie warto zwlekać z działaniem. Odpowiednio wykonane malowanie dachów pozwoli zatrzymać zużycie i wydłużyć żywotność pokrycia. Sprawdź naszą ofertę i zobacz, jak możemy pomóc w odnowieniu Twojego dachu.

podobne artykuły